Sylwetka kobieca oglądana z profilu miała kształt wijącej się linii: u góry wygiętej do przodu, przełamanej w talii i dołem przegiętej w tył, podkreślonej uczesaniem, kapeluszem i ciągnącym się z tyłu trenem. Powróciły luźne staniki sukni, charakterystycznie zmarszczone na przodzie. układające się w tzw. odwłok osy, co widać na zdjęciach :
Ulubionymi materiałami były powłóczyste gazy, tiule, muśliny, jedwabie i cienkie aksamity. Tkaniny ozdabiano paciorkami imitującymi krople rosy, haftami i aplikacjami z motywami nenufarów, irysów, ostów.
Ostatnio w sklepie z używaną odzieżą znalazłam cudowną suknię! Oczywiście jestem w siódmym niebie!
Niestety kostium jest za duży, więc muszę go nieco przerobić i na pewno się pochwalę :)
A ta perełka wzmożyła we mnie chęci, co do podjęcia prób uszycia czegoś na maszynie. Jest wspaniała.

